niedziela, 27 października 2013

Dying heart

Właśnie dowiedziałam się że mogę na 100% wyzbyć się wszystkich złudzeń co do związku z M......Nawet nie jestem w  stanie sprecyzować jak wiele ciosów w serce mi zadał. W  rozmowach z kolegami cieszy się że rzekomo to on zakończył ten ...''bez przyszłościowy związek''...Fajnie wiedzieć.. Że znaczyłam dla niego tyle co zeszłoroczny śnieg i jestem mu tak bardzo obojętna .Jaka radość go opanowała z tytułu rozstania ze mną.Co za potwór nie ma serca o ile on w ogóle mnie kiedykolwiek kochał i ma jakiekolwiek pojęcie na temat co znaczy kogoś kochać,to teraz mam nadzieję że kiedyś przyjdzie dzień kiedy trafi go szlak z mojego powodu i pęknie mu serce tak jak teraz mnie..Zabija z każdym dniem coraz mocniej i bardziej uczucia jakie kryłam do niego.Nie wiem czy zdołam spojrzeć mu w twarz i zatrzymać dłoń by go nie uderzyć.. Choć zasłużył na to jak nikt inny  w tym momencie.Mam ochotę zasnąć i nigdy się nie obudzić by nie czuć tego bólu i bez sensowności mojego istnienia.Boże dlaczego musiałeś postawić tego pajaca na mojej drodze.Czym sobie zasłużyłam na takie cierpienie.Lepiej gdyby mnie nie było i nikt inny nie musiał by się ze mną męczyć.Skoro tyle radości kryje się za każdym razem gdy  ktoś mnie odstawi w kąt to po co mam żyć,lepiej uwolnić wszystkich od takiej osoby jak ja,odetchną z ulgą a ja nie będę już się dręczyć.Chcę umrzeć...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz